niedziela, 4 września 2016


   Stracić przyjaciela, to jakby stracić część siebie. [*]

Żegnaj przyjacielu, choć krótko z nami byłaś pokochałam cię. Każdą twoją wadę i zaletę, każdy szczegół. To przepiękne mruczenie do ucha, miauczenie nocami, cudne oczy i przepiękny nosek.  :(:(:(:(:(:( Zawsze mi będzie Ciebie brakowało.  

sobota, 3 stycznia 2015



Ten kto się starał... 

piątek, 12 lipca 2013

Strasznie dawno mnie tu nie było. Musze przyznać, że choć raz jest w miarę dobrze i całkiem ok. Może nie do końca ale nie chcę w kółko narzekać i marudzić bo to nic nie daje. Może w końcu powoli sie coś zaczyna układać oby.... :) Może cokolwiek ma sens? ....... Zobaczymy

piątek, 1 lutego 2013

Odpadam już całkiem czuje że tylko zawadzam i bez sensu sie wpierd.... w niektóre sprawy. I co bym nie zrobiła i tak będzie źle i nie tak :( nie chce mi sie nawet pisać już :(( Brakuje mi już sił na walkę o to wszystko :(

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Nie wytrzymam tego dłużej :( wciąż odbijam się od dna a trampolina jakby się już zepsóła :(( Już nie chce działać. Przeraża mnie ten świat bardziej i bardziej :( Nie wiem jak im pomóc, srece kraja mi się i rozpada na tysiace kawałków :/ Chore to wszystko się robi. Kolejny raz nie wiem co robić ...

poniedziałek, 5 listopada 2012

Czy ja zawsze musze wszystko zepsóć? Albo nie potrafić zrobić czegos konkretnego ze swoim zyciem?? Zaryzykować z niektórymi sprawami, z którymi może być już za późno (ale wiem że będe załowała tego do końca życia).Ile juz razy sobie powtarzałam, że w końcu musze coś zmienić w sobie albo w życiu. Mam już coraz bardziej dosyć tej monotonii i tego ze człowiek nawet w grupie może czuć się bardzo samotny :( Często się do tego nie przyznaje. Mam już dość nawet tego że znów piszę tu jakąs żałosną notke :( I zbyt duzo sobie w życiu obiecuję a nie robie nic :( Z minuty na minute coraz bardziej się zadręczam :( Chwilami próbuje sobie w mówić że jakoś to jest oby jakoś dawać radę i jakoś mi się to udaje.Zapominam choć na chwilę o tym wszsytkim o problemach, o smutku, o samotnośći, bezradności. Mam kilkorga przyjacioł i to jakoś mnie utrzymuje przy zdrowych zmysłach. Chwilami czuję się jak jakaś nie normalna. Bo im bardziej czegos chcę, lub powinnam coś zrobić, tym bardziej coś mnie powstrzymuje. Nie wiem czy po prostu boję się zrobić co kolwiek, cokolwiek zmienić, ale zaczyna to mnie doprowadzać do jakiegos obłędu. Chwilami siedzę i płaczę bez konkretnego powodu sama już nie wiem czemu. Czy ze smutku czy z żalu. Mam przyjaźń, kilkoro niby najbliższych osób w rodzinie choć chwilami mi obcych. Ale to jakoś nie daje mi satysfakcji z życia i tego całego egzystowania na tej ziemi :( Pewnie i tak mało kto to przeczyta, ale chwilmi jak przeleje myśli na papier jest jakby lżej. Mam świadomość że nie zaczyna się zdania od nie,bo,albo itp ale co to właściwie zmienia? Znów mam chęć płakać tylko czy jest jakiś sens czy to w czymś pomoże? Matko Boska skoro nie jest mi w życiu nic więcej pisane niż to czego doświadczyłam to proszę nie pozwól mi się jutro obudzić i zabierz mnie do siebie :( Spotkam chociaż mych bliskich którzy odeszli już z tego świata :( Jesli jest jeszcze jakiś sens walczenia dalej o to życie o jakieś zmiany, o lepsze jutro prosze daj mi siły bym mogła tego dokonać. amen

niedziela, 4 marca 2012

Codziennosc zmienia nas i oby tak dalej
Jeśli się nie zmienisz możesz się nie odnaleźć
Codziennosc zmienia nas i oby tak dalej
Jeśli się nie zmienisz możesz się nie odnaleźć

niedziela, 26 lutego 2012

:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(

Miałam nic już tutaj nie pisać ale już nie wytrzymuję :((( [*] psyhicznie :( Nie mogę uwierzyć ze świat mógł być na tyle okrótny:((

Tak bardzo nam wszystkim teraz Ciebie brakuje .. :(
Nie powiemy żegnaj lecz do zobaczenia :((((( [*]


Powiedzieć że jestem w szoku i bardzo bardzo smutna to za mało :((
Nigdy sobie nie wybacze ze spotkaliśmy się kolejny raz dopiero kiedy Ciebie już zabrakło :((

[*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]

Myślałam ze bedzie mi lżej lecz myliłam się :((  minie dużo czasu zanim się choć trochę otrząsnę :(  o ile to będzie możliwe :( jest gorzej niż wczoraj :( próbuję udawać że jest w miare ok a wcale nie jest :((( Mam cichą nadzieję że jest Ci tam lepiej :( spoczywaj w spokoju [*]

czwartek, 26 stycznia 2012

???

Mam ochote napisać coś jeszcze ale sama nie wiem co. Ten blog jest i tak wystarczająco smętny ale czasem pomaga mi, lepiej wyrzucić wszystkie złe emocje z siebie choć przelewając na papier niż zbierać je w sobie. Może dalej często bywa smutno ale myślę że teraz jestem choć odrobinę mądrzejsza niż kiedyś i nie robie tyle głupot co kiedyś (niektórzy wiedzą o co chodzi). Jak to zwykle bywa prawdziwi przyjaciele zostaja na zawsze Ci inni choć nie wiadomo jak byśmy się starali w końcu odejdą :( naszczęście mam ich kilku ale zawsze mogę na nich liczyć i oby to sie nie zmieniło nigdy :( bo moje życie straci całkowity sens...